|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Ewa Miazga |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Zofia M lat 49.
Do bioterapeutki zgłosiłam się z cystą na lewym jajniku i ogólnym rozdrażnieniu po śmierci ojca. W czasie zabiegu odczuwałam stopniowe uspokojenie i odprężenie. Już po pierwszym zabiegu byłam spokojniejsza, lepiej spałam. Cysta wchłonęła się po 10 zabiegach, jest to potwierdzone badaniem usg. Hanna Z lat 54. Miałam bardzo powiększoną tarczycę. Na obu płatach guzki. W czasie zabiegu czułam spokój. Po upływie czterech miesięcy zniknął guz z prawego płata . Mariola W lat 25. Miałam IIIgr cytologii, stwierdzoną dysplazję i stan przednowotworowy. Czekałam na pobranie wycinka w szpitalu. W tym czasie postanowiłam jeszcze skorzystać z pomocy medycyny niekonwencjonalnej. Po 5 zabiegach grupa cytologii zmieniła się na I. Pobyt w szpitalu okazał się niepotrzebny. Anna J lat 59. Cierpiałam na ogólne rozdrażnienie, depresję i bezsenność. Po każdym zabiegu czułam się coraz lepiej. Zniknęła bezsenność, nie musiałam brać leków przeciwdepresyjnych. Dzięki pani Miazdze mogą normalnie żyć i pracować. Janina W lat 56 Miałam guzki na tarczycy. Traciłam na wadze – 5kg w ciągu miesiąca. Pociłam się, często ogarniał mnie ogromny niepokój, stres i lęk. W czasie zabiegu byłam bardzo spokojna, czułam ciepło. Po trzech zabiegach zaczęła następować znaczna poprawa zdrowia. Przestałam tracić na wadze, odzyskałam apetyt, czułam się bezpieczna. Iwona S lat 40 Od 20 kilku lat walczę z chorobą nowotworową – guz ślinianki przyusznej prawej. W 2003r nastąpiła odnowa choroby. Usunięto guz, zastosowano radioterapię. Po okresie jednego roku wykryto przerzuty do płuc i nacieki. Gdy trafiłam do Ewy Miazgi byłam wyczerpana fizycznie i psychicznie, z bardzo dużą utratą wagi – kilkadziesiąt kilogramów. Po wiadomości , że choroba rozwija się, mimo zastosowanej chemioterapii, byłam w stanie depresji. Już po pierwszych spotkaniach odzyskałam spokój, radość i ogromną chęć do walki z chorobą. Przestałam odczuwać dolegliwości bólowe, a wykonane badania potwierdzają stabilizację choroby, zmniejszenie się nacieków i guza w okolicy opłucnej. Nabrałam sił, przytyłam 10kg, przestałam izolować się od rodziny i przyjaciół. Odzyskałam wiarę w siebie i w to, że warto stanąć do walki z chorobą. Grażyna W lat 52 Do pani Ewy przychodzę już od roku. Przy pierwszej wizycie byłam osobą nerwową, niespokojną, wybuchową, miałam arytmię serca i duży mięśniak na macicy. Po kilku wizytach mięśniak zmniejszył się o 2cm, po arytmii ani śladu, a ja byłam dużo spokojniejsza. Postanowiłam do bioterapeutki przychodzić profilaktycznie raz w miesiącu. Krystyna M lat 39 Pierwszy raz spotkałam się z bioterapeutką kilka lat temu. Byłam w silnej depresji i załamaniu nerwowym. Tylko dzięki pani Ewie i jej pomocy jestem wśród żywych. Bioterapeutka pomogła mi w stanach lękowych, uspakaja moje serce, poprawia pracę tarczycy (poparte wynikami lekarskimi), poprawia pracę jelit, zmniejsza bóle reumatyczne. W trakcie zabiegu czuję ciepło i energię, która przenika do mojego ciała, dając odprężenie i spokój. Zofia K lat 42 Do pani Ewy trafiłam 4 lata temu. Miałam silną depresję, wszystkiego się bałam, życie było bardzo trudne. Po wyjściu z gabinetu, zaczęłam płakać, nie mogłam z siebie słowa wydusić. Po kilku zabiegach bioterapeutycznych mój stan psychiczny i fizyczny cudownie zmienił się na lepsze. Życie stało się łatwiejsze i przyjazne, w pracy pojawiły się sukcesy. Od czasu do czasu sporadycznie wpadam do p. Ewy aby się wzmocnić w dalszym zmaganiu się z życiem. W trakcie zabiegu odczuwam ciepło. Cały mój organizm funkcjonuje bardzo dobrze. Ewa Z Jestem mamą Piotrka – 9 lat. Do niedawna syn sikał w nocy nawet kilka razy w tygodniu. Lekarze nie mogli znaleźć przyczyny takiego zachowania. Wszystkie badania były w normie. Po kilku wizytach u pani Ewy zaczęła następować poprawa. Dziś syn przesypia całe noce, bez przykrych niespodzianek. Latem nawet chce jechać na kolonie. Krzysztof K lat 49 Od ponad 2 lat cierpiałem na bóle kręgosłupa. W zeszłym roku miałem operację kręgosłupa. Niestety bóle nadal się utrzymywały. Po dwóch wizytach u pani Miazgi ból kręgosłupa ustał, nie zażywam już środków przeciwbólowych. Halina W lat 62 Cierpiałam na bóle w klatce piersiowej, duszności, kołatanie serca i bezsenność. Leki nie przynosiły poprawy. Po pierwszej wizycie u bioterapeutki minęła bezsenność, po kilku następnych zmniejszyły się problemy z sercem i czułam się coraz lepiej. W chwili obecnej, mimo niemłodego już wieku, czuję się bardzo dobrze i nie odczuwam żadnych poważniejszych dolegliwości. Do bioterapeutki przychodzę profilaktycznie raz w miesiącu. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||